Kapłaństwo? Tak, ale... jestem zakochany w dziewczynie...
2016-10-22

Myśl o kapłaństwie pojawiła się u mnie niedawno. Było to w czasie rekolekcji wakacyjnych. Czuję w sobie nieznane wcześniej pociąganie ku kapłaństwu. Jednocześnie mam dziewczynę... Problem nie polega tylko na tym, jak miałbym jej powiedzieć o tym, że chcę wstąpić do seminarium. Chodzi o to, że ta relacja sprawia, że czuję się szczęśliwy i nie jestem pewien, czy chcę z niej zrezygnować…

Przede wszystkim, pragnienie relacji z osobą płci przeciwnej jest czymś zupełnie naturalnym i dobrym. To pokazuje tylko, że jesteśmy stworzeni nie dla siebie, ale by obdarowywać swoją osobą innych i w ten sposób tworzyć razem coś jeszcze piękniejszego. Mężczyzna, który ma taką naturalną zdolność nadaje się także do kapłaństwa.

Jak jednak rozpoznać, którą drogą pójść? Trzeba, przede wszystkim, przyjrzeć się tej relacji z dziewczyną: czy jest to chwilowe zauroczenie, jakieś intensywne, ale płytkie i przelotne doświadczenie, czy raczej jest to coś trwałego, co zapuszcza korzenie głęboko i solidnie? Jeśli jest to relacja odwzajemniona, powinieneś pytać się, czy jesteś także powołany do ojcostwa i czy chcesz, żeby ta młoda kobieta była matką Twoich dzieci. Wreszcie, jeśli rozmawiacie o waszej przyszłości, powiedz jej także o powołaniu do kapłaństwa, które być może odczuwasz. Jeśli ona kocha Cię naprawdę, pozwoli Ci rozeznać Twoje powołanie, aby Twoje decyzje były dokonane w wolności. W każdym razie, wobec niejasności co do tej relacji, warto nie iść za daleko w jej wyrażaniu, by pozostać zawsze wolnym w dokonaniu wyboru. Zresztą, doświadczenie takiej relacji, może, choć nie musi, być bogactwem przyszłego kapłana.

Wróć do pytań o powołaniu

Biblioteka
Diecezja
Nasza strona
na FaceBooku
IT Koszalin
Studia KK